Stwardnienie rozsiane

Przyczyna choroby nie jest do końca znana. Na wystapienie tej choroby może mieć wpływ np. przebycie infekcji wirusowaj (wirus Epstein-Barra), środowisko, zaburzenia genetyczne. W przebiegu choroby dochodzi do uszkodzenia osłonek mielinowych, a to powoduje dysfunkcję praktycznie wszystkich narządów. Przewodzenie impulsów nerwowych jest zaburzone. U każdego pacjenta początki choroby mogą być nieco odmienne. Jej przebieg i nasilenie również może być różne. Może dochodzić do zaburzeń czucia, ruchu, problemów z utrzymywaniem równowagi czy zaburzeń widzenia.

Niestety jest to choroba postępująca, objawy z czasem się nasilają.

Choroba przebiega etapami rzutów i remisji, a postępowanie rehabilitacyjne jest potrzebne na każdym z jej etapów.

Stwardnienie Rozsiane SM jest postępującą chorobą układu nerwowego. W swoim przebiegu objawia się rzutami i remisjami.

W celu przybliżenia (opisania) terapii indywidualnej pozwolę sobie posłużyć się trzema przykładowymi modelami pacjentów: pacjent chodzący, pacjent siedzący i pacjent leżący. Bez względu na stopień sprawności pacjenta, ćwiczenia dobieramy indywidualnie. Intensywność samej terapii dozujemy do indywidualnych potrzeb pacjenta (mając na uwadze ilość powtórzeń, czas przerw i czas samej sesji terapeutycznej). Pacjent nie może być za nadto forsowany i musi akceptować ćwiczenia.

1.       Pacjent chodzący

Na początku problemy ruchowe pacjentów dotyczą pewnych szczegółów ich funkcjonowania. Pojawia się problem z „zostawaniem stopy”, równowagą, a chód staje się niepewny. Odpowiedzią na takie objawy będzie dobranie odpowiednich ćwiczeń w wyższych pozycjach, dużo ćwiczeń równoważnych, aktywnego przenoszenia ciężaru ciała, wydłużanie stron obciążanych i wzmacnianie mięśni posturalnych i mięśni osłabionych, które mają wpływ na chód pacjenta.

2.       Pacjent siedzący

Za takiego pacjenta należy zrozumieć osobę siedzącą pewnie i potrafiącą  w aktywny sposób zmieniać pozycje. W takiej sytuacji zaczynamy od pozycji niższych, zakres ruchu jest duży, pewnie zmieniamy pozycje, dużo przejść z pozycji do pozycji.

Pamiętamy o tym, aby terapia była funkcjonalna i ciekawa dla pacjenta. Swobodnie można zacząć od ćwiczeń na materacu, poprzez siad, aż do ćwiczeń w staniu. Bardzo ważne aby zakończyć aktywnościami w staniu. Pamiętamy o stopniowaniu trudności i aktywnej asyście dla ćwiczącego.

3.       Pacjent leżący

Taki pacjent ma dużo problemów ruchowych. Ćwiczenia zaczynamy od ćwiczeń oddechowych. Ćwiczymy na materacu. Sytuacja wymusza ćwiczenie w pozycjach niskich. To wcale nie oznacza, że aktywności są łatwe do wykonania. Kładziemy nacisk na obroty i samodzielne zmiany pozycji. Wzmacniamy mięśnie posturalne, duże grupy mięśniowe, które odpowiadają za postawę. Stosujemy zasadę stopniowania trudności, pamiętamy żeby nie forsować za nadto ćwiczącego. Zajęcia kończymy ćwiczeniami oddechowymi.